Kupujesz drogie preparaty w sprayu, zawzięcie szorujesz ścianę, wietrzysz, malujesz ją na nowo... a po kilku tygodniach problem wraca jak bumerang? To klasyczny scenariusz walki z wiatrakami. Grzyb na ścianie to nie choroba sama w sobie, lecz jedynie objaw innego problemu – nadmiernej wilgoci. Jeśli nie usuniesz przyczyny, pleśń zawsze wróci.
Dlaczego grzyb wychodzi w rogach? Fizyka budowli w pigułce
Zauważyłeś, że pleśń najczęściej atakuje narożniki ścian, okolice przy oknach, nadproża lub tuż nad listwami przypodłogowymi? To nie przypadek. Fizycznie są to zazwyczaj najchłodniejsze punkty w całym pomieszczeniu.
Występuje tam zjawisko zwane punktem rosy. Gdy ciepłe, nasycone parą wodną powietrze z pokoju styka się z bardzo zimną powierzchnią ściany (szczególnie w rogu pokoju, gdzie cyrkulacja powietrza jest siłą rzeczy najsłabsza), woda natychmiast skrapla się na tynku. Takie mokre "mikro-kropelki" to wyśmienite środowisko dla rozwoju zarodników grzybów, które stale obecne są w powietrzu dookoła nas.
Główny winowajca: Szczelne okna i brak wentylacji
Większość masowych problemów z czarnym grzybem w polskich domach i blokowiskach zaczęła się w momencie termomodernizacji oraz wymiany starych, nieszczelnych okien drewnianych na nowe, hermetyczne okna PCV.
Stare okna drewniane
Były naturalnie nieszczelne. Szpary między ramą a skrzydłem zapewniały stały, choć niekontrolowany dopływ świeżego powietrza z zewnątrz, czyli tzw. mikrowentylację, która "wyciągała" wilgoć kominem.
Nowe okna plastikowe
Są całkowicie hermetyczne. Jeśli nie zamontowałeś w nich nawiewników i nie wietrzysz regularnie pokoi, robisz z własnego mieszkania "termos". Wilgoć wytwarzana przez Ciebie każdego dnia nie ma którędy uciec.
Mostki termiczne – zimne punkty na mapie Twojego domu
Kolejną bardzo częstą przyczyną, z którą stykamy się podczas pomiarów, są tzw. mostki termiczne (zwane też cieplnymi). To miejsca w konstrukcji budynku, przez które ciepło z wewnątrz ucieka na zewnątrz znacznie szybciej niż w innych rejonach ściany. Mogą one wynikać z błędów w ociepleniu elewacji (np. puste przestrzenie między płytami styropianu), braku ocieplenia żelbetowych wieńców, źle zamontowanych parapetów lub pęknięć w murze. Ściana w miejscu mostka termicznego jest zimą wręcz lodowata, co doprowadza wprost do opisanej wyżej kondensacji.
Twoje codzienne nawyki a wilgotność
Bardzo często nieświadomie sami "hodujemy" w domu grzyba. Dorosły człowiek oddając wilgoć przez skórę i oddech wytwarza ogromne ilości pary wodnej. Do przekroczenia bezpiecznego poziomu wilgotności (czyli powyżej 60-65%) przyczyniają się nasze prozaiczne nawyki:
"Samo zmycie grzyba chlorem ze sklepu to tylko kosmetyka. Jeśli ściana wewnątrz jest nadal mokra, zarodniki przetrwają i wyjdą na wierzch przy najbliższym gwałtownym ochłodzeniu."
Jak skutecznie rozwiązać problem?
Skuteczna walka z grzybem domowym i wykwitami to zawsze proces dwuetapowy:
Krok 1: Precyzyjna diagnostyka
Zanim kupisz nowy tynk lub farbę, musisz wiedzieć z całkowitą pewnością, dlaczego ściana jest mokra. Awaria rury w ścianie? Przeciekający dach? Czy opisywana kondensacja pary wodnej w wyniku mostka termicznego? Nasi specjaliści wykonują profesjonalne pomiary głębokiej wilgotności murów oraz sprawdzają wentylację (anemometrem), co daje jednoznaczną odpowiedź na to pytanie.
Krok 2: Usunięcie i Odgrzybianie chemiczne
Po zdiagnozowaniu (lub wyeliminowaniu fizycznej usterki, np. odetkaniu nawiewników), należy fachowo usunąć grzyba. Wprowadzić głęboko w mur profesjonalne środki grzybobójcze, osuszyć powietrze wewnątrz lokalu oraz przeprowadzić sterylizujące ozonowanie.